Jastrzębie.

Wasze wrażenia, opinie i dyskusje o naszych koncertach

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
Ninona
Członek FFC
Posty: 1743
Rejestracja: 03 maja 2003, 21:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Ninona » 24 paź 2003, 21:00

"Nikt nie stoi..wszyscy dobrze się bawią..."

Tak własnie jest na koncercie w Jastrzębiu...Tak sie bawi FFC ;)))

Dzięki Sylwia...jesteś aniołem...choć na chwilke czułam się jakbym tam była ;************

Pozdrawiam i czekam na relacje ;D
Awatar użytkownika
Cień Anioła
Członek FFC
Posty: 5294
Rejestracja: 09 sie 2002, 4:46
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Cień Anioła » 24 paź 2003, 21:49

Nasz Moon śpiewał z Anią 'Przebój'. Podobno ślicznie wyszło :D Połowa FFC na koncercie a ja musze tu siedzieć :cry:
Awatar użytkownika
Carti
Posty: 1632
Rejestracja: 31 maja 2003, 2:09
Lokalizacja: Austria

Postautor: Carti » 24 paź 2003, 21:55

ja tez sie katuje tez bym chetnie sie bawil i uslyszal nowy repertuar :( tak bardzo chcemna koncert .. plakam
Zorganizuj sobie Spontanicznosc!
Awatar użytkownika
Ninona
Członek FFC
Posty: 1743
Rejestracja: 03 maja 2003, 21:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Ninona » 24 paź 2003, 21:56

ojej ;)
Ale fajnie..Moon śpiewał a ja to mogłam zobaczyć...;(
No ale cóż...Przynajmniej pół FFc się dobrze bawi ;)

Pozdraiwiam ;D
Awatar użytkownika
moosi
Posty: 60
Rejestracja: 08 cze 2003, 15:32
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój
Kontaktowanie:

Postautor: moosi » 24 paź 2003, 22:39

Było fajnie! To ten co śpiewał to był Moon? Nieźle mu wyszło. Kumpela mówiła żebym sie zgłosił, ale te tłumy mnie przeraziły...

Fajnie się zaczęło (wy o tym nie wiecie). Na hale przyjechałem 2h wcześniej, i drzwi były zamknięte. Poszłem od tyłu i wejściem dla VIPów wpakowałem się na próbę zespołu ;) Wjecie jak fajnie? Ania sie na mnie patrzała ;)

Było super! Extra! Zajefajnie! I widziałem ffc (teraz wiem którzy to ludzie ;) ) Fajnie sie bawiliscie po koncercie przy tym metlu(?);)
You may say I'm a dreamer,
But I'm not the only one...

http://music-game.net/?r=7&h=1393583306 - zostań gwiazdą światowego showbiznesu!
Awatar użytkownika
Martynka_Pajonczek
Posty: 529
Rejestracja: 27 mar 2003, 21:53
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Martynka_Pajonczek » 24 paź 2003, 23:55

Bylo zajebiscie na prawde cudownie Moon na pierwszym miejscu ;D i mlynek cudowny ;D na prawde bede maila problem z opisaniem tego :D ale relacja w krotce jestem padnieta....;******
Dorota
Posty: 918
Rejestracja: 08 maja 2002, 13:43
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontaktowanie:

Postautor: Dorota » 25 paź 2003, 2:19

A ja napiszę już dziś... Bo jestem w świetnym nastroju, więc to wykorzystam... Choć jak sobie pomyśle, że "zaś relacja.... :wink: ", to mnie to przeraża....
Nie mogę zbyt szczegółowo opisać początku tej całej dzisiejszej przygody... Będę wspaniałomyślna i choć raz się przymknę.... :P Napisze tylko że Martin miał mały kłopot w Zabrzu... dlatego do Jastrzębia wyruszyliśmy później, niż przewidywaliśmy.... W samochodzie jechałam ja, Iwonkax i Sławek, a kierowcą był Martin... Podróż mijała szybko... Rozmawialiśmy... Szukaliśmy drogi... Potem znowu rozmawialiśmy... Aż wreszcie zobaczyliśmy szukany przez nas hotel "Diament"... Nie mogliśmy znaleźć Sylwii... Okazało się, że czekała w trochę innym miejscu niż myśleliśmy... Ale jakoś się znaleźliśmy wszyscy... Dziś była spora grupa FFC... Naprawdę przyjechało dużo osób... Wiadomo na początku powitania... Jak zawsze bardzo miłe... Następnie weszliśmy na hale... Hala jak to hala... Duża dosyć... Fajne miejsce na koncert... Oddaliśmy kurtki do szatni... i powitania z pozostałą częścią FFC... Wszyscy byliśmy w świetnych nastrojach... Ja osobiście czułam się cudownie... Chodziliśmy po całej hali w koszulkach i identyfikatorach... Aż w końcu zauważył nas jeden pan z gazety... Zaczął nas wypytywać o to co to jest właściwie FFC... Tak naprawdę to On nie musiał zadawać zbyt wielu pytań, ponieważ my sami od siebie przekazywaliśmy Mu mnóstwo informacji... Zgasło światło... Ten Pan zrobił nam jeszcze 3 fotki... Jeśli ktoś ma możliwość zakupienia Dziennika Zachodniego, to zachęcam w poniedziałek... Może będzie coś o FFC... ale to oczywiście nie jest pewne... Zaczęły rozbrzmiewać pierwsze takty "Dla miłości, warto".... Całe FFC pobiegło pod scenę... Nie mieliśmy najlepszych miejsc, ale bawiliśmy się wspaniale... Potem zagrali jeszcze "Opowiem Wam Jej historie", "Słodkie winogrona", "Westchnienia i szepty", "Łzy szczęścia" (na których się przebierałam i w połowie zorientowałam się że to nie Modlitwa :P )... "Anastazja" (i nasz komentarz do zapowiedzianej piosenki.... "R************ TĄ BUDĘ!!!"), "Anka", "Modlitwa", "Agnieszka", "Narcyz", "Trochę wspomnień", "Przebój" (czyli świetny popis Moona, którego Ania wzięła na scenę.. :D ) i na koniec "Tak niewiele" (w tym momencie już nie wytrzymałam i wszyłam z tłumu... )... Na bis zagrali "Słońce", "Tańcz" i "JJJ"... Na bisie się świetnie bawiłam razem z Syriel i Moonem... Koncert mi się bardzo podobał... To było super odskok od rzeczywistości... Po koncercie pojechaliśmy do pubu "Queen"... Jednak większość osób szybko się zebrała... Zespół też... Zostały tylko dwa auta... Martina i Łukasza... Gdy tak siedzieliśmy i wygłupialiśmy się do pubu zawitał ponownie Dawid... Pogadał z nami... np. na temat tego co sądzi o internecie, forach różnego rodzaju i gg... Moon miał "fajny humor" i kradł kwiatki... :wink: Czas leciał... a ja już niedługo musiałam być w domu... Dlatego razem z Iwonkąx i Martinem ruszyliśmy w drogę powrotną, która również mijała fajnie...
Podsumowując.... "na takich koncertach, wiem po co się urodziłam..." (Martynia:*) Dziękuję Wszystkim za wszystko... Dziękuję Łukaszo za użyczenie kom... Dziękuję Martin że mnie podwiozłeś do domq i pogadałeś z moją mamą.... echh................ kocham Was:**
Są łzy, które jak ogień palą...
Awatar użytkownika
Lewis
Posty: 70
Rejestracja: 12 cze 2003, 14:48
Lokalizacja: Piekary Śląskie

Postautor: Lewis » 25 paź 2003, 12:03

W JaSTZREBIU koncert byl zajebisty,wszyscy dobrze sie bawili,tylko nie JA ze wzgledow zdrowotnych,(ale byl wqrzony),no niestety,moze nastepnym razem bedzie lepiej !! MOON zjebiscie Ci wyszedl twoj pierwszy koncert. !!!
Martynka
Posty: 1746
Rejestracja: 22 kwie 2002, 15:11
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Martynka » 25 paź 2003, 15:25

ZABRZE&JASTRZĘBIE czyli "Tak sie bawi FFc" części druga
Zaczne juz od wyjazdu.. Nie bede opisywać od tego co sie działo przed nim ;P Do Jastrzębia jechałam w aucie z Sara, Sylwią i Olką.. W drugim aucie była Malvina, Pajonk i moja Siostra:) I bardzo mnie to cieszyło.. Bo jakoś podczas tej drogi mogłam sobie z Sylwią pogadać.. Bo siedziała z tyłu:) (Sylwus;******)... liczyłyśmy bilety, dzwoniliśmy ;) Droga leciała fajnie... Pogadałam z Olką o Manson'ie.. ;D Troche mieliśmy problem ze znalezieniem sie w Jastrzębiu... Okazało sie, że juz wyjechaliśmy z Jastrzebia i musimy sie wrócić... Dzięki pomocy Pani(taaaa... dzięki Jej pomocy;P) trafilismy... Gdy juz wjezdzaliśmy Olka zaczęła sie nabijać("Sylwiaaaaaa";P) co mnie stracznie rozbawiło;) Bo - nawet Sylwia musi to przyznać - że jest w tym troche racji;) Milo bylo sie zobaczyć z ludźmi, których nie bylo z nami dzień wcześniej... Ale milo też bylo zobaczyć sie z tymi, który dzień wcześniej bawili sie ze mną;) ("Syrieeel! Ale sie za Tobą stęskniłam! Marcin!! Jak Cie dawno nie widziałam!";))... Poszliśmy do środka.. Wydaje mi sie, że miejsce było świetne na koncert:) Bo było naprawde duuuuużo miejsca;D Przywitałam sie z Dealerem, Grzesiem..:D Kasia przyszła nawet troche prędzej..("Kasia.. Ty mosz zamiar skokać w tym cwitrze?";P).. ale i tak brakowało mi jednej osoby... Przykro mi, że niektórzy musieli słuchać mojego marudzenia.. ("Kaj jest Dodaaaaaa... no kaaaaaj... jo chca moja Dorotka...";)) No i przyszła Dorotka;D My chyba nawet wtedy, jakbysmy sie mialy co godzine spotykać to byśmy sie TAK witały.. ;);* Potem - jak już niektórzy wspomnieli - wywiad z nami.. zdjęcie do gazety... ahh... zamiast do Łez to do FFc;) No ale w końcu - czemu sie tu dziwić?;D Koncert sie zaczął.. Bawiłam sie świetnie... Powoli z Dodą robimy furore naszym wykonaniem "Niebieskiej..";) Ale i tak niewątpliwą gwiazdą wieczoru był... MARCIN (tutaj bardziej znany jako Moon;)) w piosence "Przebój";D Ten kto nie był niech żałuje;D Tego sie po prostu nie da opisać;D (tutaj musze sie pochwalić, że nawet mam zdjęcie z nasza gwiazdą;))... Marcin na tej scenie był po prostu genialny;) Na bisie "Tańcz" zadzwoniłam do Sliwuni:) Mam nadzieje, że sie ucieszyłaś;* A na "Jestem jaka jestem" pokusiłam sie i w atomowym czasie znalazłam sie w młynie ;) I musze powiedzieć jedno - żałuje, że wskoczyłąm tam dopiero na ostatniej piosence;D Koncert sie skończył.. Nie umiałam już wydychać... Oświecili światała.. Puscili jakąś fajną muzyke.. I zamiast iść odpocząć to jeszcze poszłam do takich ludzi z Pajonkiem i nie wiem jakim cudem udało mi sie jeszcze skakać... Poszlam po Dode... I znów poszłyśy skakać.. Po tej piosence już nie mogłam.. ;) Poszłam z Marcinem i Dorotą sobie kupić pepsi.. Tego nam było trzeba;) Zrobiliśmy sobie zdjęcia ("Będzie widać tylko jedno wielkie gówno..";P).. i poszlam spowrotem na hale... Poszłyśmy z Dodą na "skromne podwyzszenie" i odśpiewałyśmy na cala hale hymn naszej Kochanej Sylwusi:);* Pogadałam z Adikiem... nawet odśpiewałam psalm;D ("Adrian Wieczorek mym rodzonym Ojcem..";))... Wreszcie sie przyznał, że jestem jego córką;) Tak dziewczyna sie spytała, czy Jego dziecko sie już urodziło i czy to pierwsze... Na co Adrian powiedział "Pierwsze..? Chyba z piąte! A Ona jest moim pierwszym dzieckiem!" po czym wskazał na mnie... ;) Pospiewalam z Rafałem.. Pogadałam z Adamem("Adam... nie rozumiesz mnie juz.. nie kochasz mnie juz..";)).. nawet pospiewliśmy;D ("Naj naj najwspanialej całowałaaaś!";P) Przywitałam sie i zrobiłam sobie zdjęcie z Anią;D Powiedziała, że zdjęcia sie podobały nawet Jej Mamie:) No ale czas leciał tak szybko... Wszyscy jechali na impreze.. Ja niestety nie mogłam.... Wiec smutne pozegnanie;( Pospiewałam jeszcze z Monnem "Pa ram pampampam..." ;) (mam nadzieje, że załozenie FFCM wpali..;) i ze juz za niedługo wydasz swoją debiutancką płyte;D;);*) Musiałam Sare z samochodu wyciągnąc;P Wszyscy powsiadali do aut... A ze było bardzo zimno to sobie posiedziałam w samochodzie Adama;) Nawet chciał mnie zabrać i musiałam Go dopiero uświadomiś, że ja nie jade... ;) Wszyscy pojechali... za chwile przyjechali rodzice Malviny z którą miałam wracać.. (Biedny Grzesiu.. przezyłeś?;)).. całą droge powrotną klepałyśy z Malviną o koncertach.. zlotach... singlach (ta Karina to sie w ogóle nie zna;))... No i dojechałam do domu..:) Przepraszam Cie Syriel za te Artrosis.. Nawet sie nie upomniałaś;)
Naprawde miło było spędzić z Wami znowu tyle czasu.... dziękuje...;****
Kocham Was;**** bardzo bardzo;****** Mam nadzieje, że kolejne spotkanie juz niebawem ;) :);************* oby jak najszybciej....

KONIEC CZEŚCI DRUGIEJ, OSTATNIEJ
...więc nie mów mi co dobre, a co złe, bo razem pójdziemy to tego samego piekła...
Awatar użytkownika
Carti
Posty: 1632
Rejestracja: 31 maja 2003, 2:09
Lokalizacja: Austria

Postautor: Carti » 25 paź 2003, 15:39

mnie zaczelo zastanawiac tylko jedno... jak zespol wytrzymuje to wszystko ... po kazdym koncercie Impreza :P hehe ja bym chyba tak nie mogl ale pewne da sie przyzwyczaic...
Zorganizuj sobie Spontanicznosc!
Awatar użytkownika
Syriel
Posty: 2311
Rejestracja: 27 sie 2002, 17:28
Lokalizacja: Jaworzno/Kraków

Postautor: Syriel » 25 paź 2003, 15:41

Najdalej we wtorek obie relacje z Zabrza i Jastrzębia... nie mam siły narazie :? :oops:
Awatar użytkownika
Ninona
Członek FFC
Posty: 1743
Rejestracja: 03 maja 2003, 21:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Ninona » 25 paź 2003, 16:54

oj...Jak wy się tam świetnie bawiliście. ;D Normalnie kiedyś chyba z domu ucieknę żeby na koncert się wybrać...na ddaaallleeekkkiii śląsk ;)

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Slaweeek
Posty: 555
Rejestracja: 19 kwie 2003, 16:37
Lokalizacja: Katowice

Postautor: Slaweeek » 25 paź 2003, 18:10

Ja też może później coś napiszę, bo narazie brak mi słów... tak było wspaniale :lol: :lol: ...
marigell
Posty: 2569
Rejestracja: 22 kwie 2002, 9:54

Postautor: marigell » 25 paź 2003, 18:12

Też mi się podobało :) a relacji pisać mi się nie chce 8) .... może później ....
Obrazek
Sylwia
Członek FFC
Posty: 1691
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:28
Lokalizacja: Rybnik

Postautor: Sylwia » 25 paź 2003, 19:34

A ja wkleję relację z mojego bloga....a co.... :wink:

W piątek ludzie nie dali mi się za bardzo wynudzić bo jakoś wszyscy nagle zaczęli chodzi i płacić wszelkiego rodzaju zobowiązania wobec społdzielni mieszkaniowej ale tym sposobem z kolei dzień zleciał mi bardzo szybko.Zaraz po pracy wróciłam do domu i postanowiłam na pół godzinki się przespać....a że było już ok.15.30 więc stwierdziałam, że mam czas snu do 16.30. Oczywiście gdy się obudziłam była już 17.00. Musiałam jeszcze coś ze sobą zrobić...panie wiedzą co mam na myśli....musiałam zaminić obiad na kawę...i tym sposobem o 18.00 byłam gotowa. Na koncert do Jastrzębia cieszyłam się bardziej niż zwykle bo po pierwsze zabierałam na Niego moją Olkę...a po drugie mamę (która też swego czasu bywała na Ich koncertach gdy dopiero zaczynali grać i w Rybniku często można Ich było posłuchać na rynku czy na jakiś festynach:)) i chciała zobaczyć wszelkie zmiany wizerunku scenicznego (bo repertuar to chyba zna na pamięć...z wiadomych przyczyn).

Wyjechaliśmy z Rybnika 3 autami (Malwina z FFC...mój tata z FFC...i Sara z FFC).Wydawało mi się, że do Jastrzębia trafię bez problemu bo to ok.30 km od Rybnika a ja nie raz tam bywałam na koncertach ......i może by i tak było...gdyby Martyna nie zakomunikowała nam już w czasie drogi że nie można jechać przez Wodzisław (jak to robię zawsze....bo najprościej i nabliżej.....i w dodatku cały czas prosto..hehe:P:P)i należy jechać przez Świerkalny.Tej drogi prawie nie znam....ale jakoś poradziłyśmy sobie i do Jastrzębia trafiłysmy w miarę szybko.Szukaliśmu tej hali....i hotelu przy którym się hala znajduje.....i szpitala przy którym się hotel znajduje....i tym sposobem wyjechaliśmy z Jastrzębia. Najgorsze było to, że nie było się kogo zapytać, nie wiem czy z powodu zimna...pory (choć była dopiero 19.00) czy z powodu tego, że całe miasto udało się na koncert....aż w końcu wydałyśmy okrzyk radości....jeeeee.....jakaś pani....jeeee...żywa.....:P:P.Kobieta poinformowała nas że mamy się cofnąć na dwupasmówkę i cały czas prosto (choć nie mówiła tego z przekonaniem) jechać i dojedziemy na miejsce. Tak też zrobiłyśmy i tym sposobem.....wyjechaliśmy z drugiej strony Jastrzębia. Znowu błądziłyśmy po wybrzeżach miasta aż w końcu trafiłyśmy. FFC już stało (znaczy część) i marzło (choć nie wiem czemu...po to rozdawałam bileciki dzień wcześniej żeby tego uniknąć....a Łukasz z Jędrzejem mogli czekać w samochodzie)...więc ja się czuję usprawiedliwiona....i nie będę odpowiedzialna za choróbki FFC (jeśli takowe będą:P:P).

Weszliśmy po przywitanich do hali i okazało się że jest to fantastyczne miejsce na koncert. Miejsca dużo....scena w miarę blisko....i ławki dla starszych pań (jak my z Olką:P:P) też były. Atmosfera robiła się już gorąca, FFC przygotowywało się do zabawy, a ja jeszcze musiałam pozałatwiać sprawy służbowe i udałam się do garderoby zespołu gdzie musiałam się rozliczyć z organizatorem koncertu. Karina jak zawsze chciała mnie upić czymś co drinka przypominało...ale ja się nie dałam "Prezes ..pij.....nie godej że nie lubisz....to dobre"....na co lider odpowiedział "Ona wszystko lubi"...hehe....kto to mówi. Niemogłam tam za długo siedzieć bo czekała na mnie moja Olka....którą wyobrażałam sobie samą siedzącą na ławeczce....ale gdy wróciłam i powiedziałam "Już jestem"...to usłyszałam "A Ciebie nie było??"..hihihi.

Koncert się zaczął. Nie będę go opisywać bo praktycznie grali to samo co dzień wcześniej (choć Ania nie fałszowała tak bo już była zdrowa).Ja sobie troszę pospacerowałam po hali...bo musiałam iść i do mamy...(była koncertem zachwycona-"Mamo...a to dopiero połowa)i Karina mnie na kawę małą wyciągła....FFC znowu się bawiło fantasycznie (choć nie było już słychać tego słynnego TAK SIĘ BAWI..TAK SIĘ BAWI....FFC-za to Im się oberwało).Potem zachciało się mi siku:P więc udałam się w wiadome miejsce. Gdy już wracałam na halę usłyszałam głosny krzyk "MARCIN MARCIN MARCIN"....i jak szalona wybiegłam do sali.....wiedziałam że w tym momencie koncertu Ania wyciąga na scenę kogoś z publiczności do wspólnego z Nią wykonania "Przeboju"...Boże ....ja na serio miałam cichitką nadzieję że kiedyś s końcu wybierze Kogoś z FFC(jedna pani o tym marzy..szczególnie - Doda:*). Gdy zobaczyłam Marcina (Moona) na scenie oczy mi się zaszkliły i zaczęłam skakać jak małe dziecko (aż takie dwie laski na mnie dzwinie patrzały). Podeszlismy z Olką i Martinem pod sceną zobaczyć z bliska występ Moonika....Muszę przyznać, że to 3 raz gdy widzę Kogoś na scenie z Anią (choć te 2 razy to były dziewczyny)ale Marcin nasz był BEZKONKURENCYJNY....ruszał się jak prawdziwy artysta.....skakał jak szalony...klękał przed Anią na kolanko....po prostu wykonał to z Nią kapitalnie.
Wiadomo jednak ze po "Przeboju" grają tylko "Tak niewiele" i to już jest koniec koncertu. Jednak tradycyjnie wyszli i na bis usłyszeliśmy "Słońce"..."Tańcz"..."Jestem jaka jestem".....i zespół zszedł ze sceny.

Znowu zespół wyszedł do fanów....a potem zostało samo FFC i znowu widać było, że w końcu FFC niejest już anonimowymi fanami. Jednak tym razem spotkanie nie było za długie bo zostaliśmy zaproszeni (choć Ci którzy mieli dojazd wcześniejszy niestety nie mogli być z Nami)do knajpy razem z zepołem. Tak się podzieliliśmy samochodami, żeby nikt nie musiał iść na piechotę (choć miało być blisko...jasne..hehe....).Wszystko by było fajnie gdyby organizator uprzedził właściciela lokalu, że FFC liczy ok.30 osób (ja mówiłam mu przez telefon jak pytał o takie spotkanie moje z zespołem....że może być ale pod warunkiem, że z całym FFC)Łzy z techniką i menagerami jakieś 20 osób....więc lokal powinien być przygotowany na jakieś 50 osób..... a miałam wrażenie.....że stolki + krzesełka były przygotowane na jakieś 20 osób. My ze Sarą i Olką chcieliśmy się zmyć od razu...bo wielu fanom bardziej by zależało na takim spotakniu niż nam akurat....ale oczywiście słowa Kriny "Nikaj nie idziesz...prezes "(i ciagła mnie szalikiem jak konia-nie będę tego komentować)potem słowa Adama "Buraczku....nie idź....głupio żeś jest?" (za tego buraka zaraz oberwał w łeb...choć tłumaczył, że On tak lubi jak się tak mówi do Niego....co nie znaczy, że ja to lubić muszę:P:P)i oczywiście błagalne oczka i słowa FFC "Zostań....Sylwia.....zostań"...zmusiły mnie pozostania. Ale nie siedziałam tam za długo bo wiedziałam, że Sara w sobotę miała zajęcia....wiedziałam, że Olka była zmęczona.....a jeśli chodzi o mnie jak widziałam zachowanie Anny W. to jakoś mnie nie kusiło żeby tam siedzieć dłuzej. Karina się cieszyła....bo w końcu mogła sobie pojeść....chyba pół chleba zjadła.....co poniektórzy już wódkę złapali i sobie polewali (przy tym i za mnie był toast....w połączeniu z hymnem)a co niektórzy jakoś smutni byli...

Pora jednak było zacząć czynić ...a nie tylko mówić....i tym sposobem po pożegnaniach ruszyłyśmy w powrotną stronę do Rybnika zachaczając tradycyjnie....o ......wiadomo:)
Sylwia

Wróć do „Koncerty”