Zdrada!!!

Sprawy nie związane z zespołem

Moderatorzy: Nemo, Małgorzata, Cień Anioła, Adrian-LZY, Dagmara

Awatar użytkownika
nula
Posty: 220
Rejestracja: 09 maja 2003, 22:31
Lokalizacja: Wschowa

Postautor: nula » 25 wrz 2003, 16:16

nigdy nie doszło do tego abym kogoś zdradziła i raczej nie jestem do tego zdolna sama sobie bym wtedy nie wybaczyła
Awatar użytkownika
benektorun
Członek FFC
Posty: 1387
Rejestracja: 01 lut 2003, 23:40
Lokalizacja: Poznań

Postautor: benektorun » 26 wrz 2003, 10:43

to boli

1 ale mozna wybaczyc...
ale nie zawsze... wszystko boli...
jak to forum będzie takie jak kiedyś to tu wrócę...
Awatar użytkownika
Slaweeek
Posty: 555
Rejestracja: 19 kwie 2003, 16:37
Lokalizacja: Katowice

Postautor: Slaweeek » 27 wrz 2003, 12:34

Fakt to bardzo boli:(... ale najlepszy sposób na zapomnienie to znaleźć w innej ukojenie:)...
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 27 wrz 2003, 13:10

Ja w ogole nie rozumiem jak mozna wybaczyc komus zdrade... U mnie zdrajca jest skreslonyu, nie ma 2 szansy bo jezeli raz to sie stalo to sie powtózy...
Awatar użytkownika
^^Julia^^
Posty: 27
Rejestracja: 25 wrz 2003, 21:48
Lokalizacja: trzebinia
Kontaktowanie:

Postautor: ^^Julia^^ » 27 wrz 2003, 15:46

mnie wybaczono ale ja chyba watpie ze moglabym wybaczyc :/ nie wiem nigdy sie w takije wytuacji nie znalazlam wiec nie jestem do konca o tym przekonana
Awatar użytkownika
julitka
Posty: 1
Rejestracja: 19 paź 2003, 14:12
Lokalizacja: białystok

Postautor: julitka » 19 paź 2003, 14:45

jak jestem zakochana ,to mam klapki na oczach , zawsze szukam wytułmaczeń ... myśle, ze człowiek który kocha wybaczy , lecz jeśli to się powtórzy to już nie .....trudno udowodnić jaką kolwiek winę,chyba,że się przyłapiue kogoś na gorącym uczynku.........
biedni zdradzani zakochani!!!!!!!!!!
Awatar użytkownika
Malvina
Członek FFC
Posty: 1242
Rejestracja: 31 sie 2002, 18:56
Kontaktowanie:

Postautor: Malvina » 19 paź 2003, 15:38

Uważam ,ze zdrady nie powinno się wybaczać
Ja bym nigdy nie wybaczyła komuś kto mnie zdradził.
Awatar użytkownika
*afrodyta*
Posty: 39
Rejestracja: 11 paź 2003, 9:01
Lokalizacja: W*A*R*S*Z*A*W*A

Postautor: *afrodyta* » 19 paź 2003, 15:52

nie wybaczyłabym nawet gdyby zalezło to od mojego życia :!:
JA NIE LUBIE NIKOGO ZAWSZE CHODZE WŁASNĄ DROGĄ .....NIE LUBIE NIKOGO....
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 19 paź 2003, 16:36

julitka pisze:jak jestem zakochana ,to mam klapki na oczach , zawsze szukam wytułmaczeń ... myśle, ze człowiek który kocha wybaczy , lecz jeśli to się powtórzy to już nie .....trudno udowodnić jaką kolwiek winę,chyba,że się przyłapiue kogoś na gorącym uczynku.........
biedni zdradzani zakochani!!!!!!!!!!


Ja nawet jesli bym kochał to bym zdrady nie wybaczył... bo to jak poniezenie, drugiej osoby, jej uczuc itp... mozna dac 2 szanse, ale nie wybaczyc... i sam fgdybym zdradził to sam bym nawet nie prosił o wybaczenie...
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1547
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 19 paź 2003, 16:43

A może tak "z innej beczki" podejść do tematu?

Zdrada, o której tu mówimy, ta zdrada dotycząca dwojga ludzi - wynika z wymagania wierności uczuciowej czy seksualnej, czy tak?

A po co się tak ślepo trzymamy tej wierności? Po co jej wymagamy?
Łatwiej byłoby żyć bez niej. Nie byłoby problemu zdrady.
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 19 paź 2003, 16:51

Ale przeciez, wiernosc to nie jakies wiezienie, bo jesli dwoje ludzi sie NAPRAWDE kocha to nie ma tego problemu... i nawet o tym sie nie rozmawia to jest naturalne...
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1547
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 19 paź 2003, 18:38

Grave, to co piszesz jest prawdą...ale....
Zdrada istnieje, mimo miłości. Co więc jest grane?
Gdyby było tak pieknie jak piszesz, nie mielibyśmy tu o czym dyskutować.
A chyba nie stawiasz się "ponad", i nie sądzisz, że tylko Ty kochasz NAPRAWDĘ, a wśród innych połowa "udaje miłość" i zdradza?
Awatar użytkownika
Ghrave
Posty: 2320
Rejestracja: 21 cze 2002, 0:48
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Ghrave » 19 paź 2003, 19:07

No racja, ale wiesz... wydaje mi sie, ze jezeli ktos (nie mowie tu o sobie, ale ogolnie), jezeli dwoje ludzi sie kocha, to mimo ze sa klotnie itp. to potrafia wytrwac bez zdrady...
Bo nawet mozna byc z kims, czuc pociag seksualny uczuciowy do innej osoby, ale nalezy kierowac sie nie tylko mysleniem o robieniu dobrze sobie, ale takze o zadbaniu o partnera... bo przeciez jak ktos sie z kims wiaze to jednak obie strony oczekuja, ablo powinny oczekiwac wiernosci... oczywiscie w dzisiejszych czasach powstało wiele modyfikacji zwiakzów itp... ale jakos nie wierze, ze pozniej takie pary, któe akceptuja skoki w bok sa pozniej szczesliwe... bo jednak nie jest to mile kiedy Twoj chlokap/dziewczyna robi to z innym...
Awatar użytkownika
Adas
Członek FFC
Posty: 1547
Rejestracja: 21 kwie 2002, 17:05
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontaktowanie:

Postautor: Adas » 19 paź 2003, 19:27

Ghrave pisze:jezeli dwoje ludzi sie kocha, to mimo ze sa klotnie itp. to potrafia wytrwac bez zdrady...

No właśnie życie wskazuje, że nie zawsze potrafią.
Oczywiście każdy by chciał, każdy marzy, wierzy, ale realia są inne.

Ghrave pisze:jak ktos sie z kims wiaze to jednak obie strony oczekuja, ablo powinny oczekiwac wiernosci...

No właśnie, skąd to oczekiwanie? Gdzie w tym logika? WIem, że takie oczekiwanie jest, ale czy to jest racjonalne, czyms uzasadnione? Czy to może tak, jak z wywieszaniem prześcieradła po nocy poślubnej u muzłumanów? Że "ma być dowód dziewictwa", bo taka jest tradycja, a jak nie ma dowodu, to hańba.

Ghrave pisze:bo jednak nie jest to mile kiedy Twoj chlokap/dziewczyna robi to z innym...
To prawda.
Awatar użytkownika
jesoos
Posty: 4971
Rejestracja: 13 paź 2002, 22:00
Lokalizacja: teraz Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: jesoos » 19 paź 2003, 21:42

Adas pisze: Gdzie w tym logika? (...) Czy to może tak, jak z wywieszaniem prześcieradła po nocy poślubnej u muzłumanów? Że "ma być dowód dziewictwa", bo taka jest tradycja, a jak nie ma dowodu, to hańba.

Jakoś trudno mi sobie wyobrazić taką tradycję u muzułmanów, którzy zakrywaja twarze kobietom i odbieraja im wszelkie prawa...czy nie pomyliło CI sie z Romami? pozatym podobnie jest przecież z Żydowską koszernością czy choćby 'autonomią' ciała u świadków Jehowy... nie ma w tym logiki...to potrzeba wyłączności na czyjes uczucia/duszę jak również ciało...
You know you got it when you're having fun,
And the rock n rolls shaking you under the sun,
You scream and you shout this is what it's all about,
It's the only way.

Wróć do „Różne czyli Inne”